Dwie ikony rodziny Trumpów przegapiły ukończenie szkoły przez Kaię

16

Jeśli kupisz coś za pośrednictwem linków na naszej stronie, SheKnows otrzyma prowizję.

15 maja Kaia Trump przeszła przez scenę w szkole Benijama. To miał być prosty bal maturalny w Palm Beach High School. Rodzice, Donald Jr. i Vanessa, promieniowali szczęściem na swoich miejscach. Na wydarzeniu pojawił się nawet Tiger Woods. Jak podaje Page Six, wśliznął się niezauważony dzień po zakończeniu odwyku. Zachowywał się niezwykle powściągliwie i cicho, co jest całkiem logiczne, biorąc pod uwagę czas.

Jednak prawdziwy dramat rozegrał się nie podczas ceremonii, ale podczas kolacji.

Po uroczystości towarzystwo wybrało się do restauracji Blackbird. Donald Jr. zabrał ze sobą swoją narzeczoną Bettinę. Byli tam także Tiffany i Michael Boulos. Ale kogo brakowało? Prezydent Trump, Pierwsza Dama Melania, Ivanka i Jared.

Ponieważ Donny wrócił z podróży do Chin, jego nieobecność nie była zaskoczeniem. Ale Melania? Iwanka? To boli. Lub po prostu jest ignorowane. Zależy kogo spytasz.

Wbrew powszechnemu przekonaniu, kłótnie w rodzinie Trumpów mają swoje korzenie. Pisała o tym Stephanie Grisham w 2021 roku. W swojej książce „I Will Take Your Pytania” argumentowała, że ​​prezydent często zaprzeczał różnicom między żoną a najstarszą córką.

„Dowiedziałam się, że od czasu do czasu Prezydent i Pierwsza Dama kłócili się o… «nie lubicie moich dzieci»”.

Według Grishama Melania nazwała Ivankę „księżniczką” prosto w twarz. A dla oczu? Niewątpliwie. Prezydent nie chciał wybierać żadnej ze stron. Potrzebował obu kobiet. Obydwa były cennymi nabytkami. Nie chciał pozwolić żadnemu z nich odejść.

To nie jest żadna nowość. Konflikt rozpoczął się już podczas jego pierwszej kadencji. Rany są stare i głębokie. Stephanie Winston Wolkoff opisała to szczegółowo w swojej książce Melania i ja. Melania milczała. Ukrywała się w Nowym Jorku. Żadnych oświadczeń. Brak obecności w sieciach społecznościowych. Pozwoliła Ivance wypełnić próżnię. Ivanka przyjęła rolę Pierwszej Damy, zapełniając przestrzeń medialną postami i komunikatami prasowymi, promując wspólnie z Papieżem inicjatywy klimatyczne (oczywiście bez powodzenia) i uczestnicząc w każdym możliwym spotkaniu.

Ivanka i Melania nie krążą już po tej samej orbicie. Rzadko się widują.

Ale może od całego dramatu ważniejsze powinno być ukończenie przez dziecko szkoły średniej?

A może nie. Sama nieobecność mówi wszystko.